Wiem, obiecałam tatę i tata będzie:) Nie mogę przecież ukryć kochanego taty:) Ale najpierw....Najpierw Mała i jej prezent od Mikołaja;)
Otóż dzięki Mikołajowi Mała została zaopatrzona w...toaletkę:) I to ze wszystkimi akcesoriami. Są i szminki, i korale i perfumy i suszarka i grzebień. Taki full wypas. Mama jeszcze dorzuciła od cioci Kazika buteleczki po perfumach maleńkich i mamy już cała kolekcję.
Mała teraz zasiada o każdej porze dnia i nocy i dba o urodę swą. Robi to co mama:) Malujemy paznokcie, perfumujemy się, malujemy usta i czeszemy a na koniec odrzucamy korale:)
Mała tak się w to wczuła, że wczoraj przed wyjściem do dziadków kiedy Małż do niej coś mówił ona siedząc przy toaletce odpowiedziała mu "Tato cicho bądź, maluje sie"....czy to wszystko tłumaczy;)?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz