Planowanie rodziny
Nigdy nie wiadomo kiedy przyjdzie czas na rozmowy o rodzinie. Nigdy nie wiadomo. Do mnie rozmowa ta przyszła niespodzianie. Był wieczór. Ja łazience ogarniałam pranie i wannę i szykowałam kąpiel.I nagle przyszła ona. Moja czterolatka, zatroskana życiem i z planem na przyszłość.
Mała: Mamo, ja kiedyś będę samotną mamusią.
Ja: A czemu samotną?
Mała: Bo sama chce sobie obiady gotować.
Ja: Nie chcesz mieć tatusia?
Mała: Nie, chłopy nie są fajne.
Ja: A ile dzieci będziesz mieć?
Mała: Żadnego.
Ja: A dlaczego?
Mała: O nie, bo będa mi moje dzieci zabielać falby i inne zabawki.
Ja: Niuniu, jak będziesz duża już nie będziesz się bawić tymi zabawkami.
Mała: Nie. Ja będę samotną mamusią. I będę sobie sama gotować obiady.
Ja: Niuniu ale bez dziecka nie będziesz mamusią.
Mała tonem znudzonym: No dobla. Daj juz se spokój. Wyglałaś. Będę miała lodzinę,
To się nazywa planowanie rodziny.
Zapisy przyjmuję na nadchodzący rok, gdyby ktoś i coś;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Nie, nie - to się nazywa wychowanie do życia w rodzinie - pisz podręcznik do szkół!
OdpowiedzUsuńo tak;p
OdpowiedzUsuńja i wychowanie w rodzinie, wyobrażasz to sobie;)?
haha, mała zawsze mi poprawia humor.
OdpowiedzUsuńoj teraz dużo będzie z nią w roli głównej, bo jakos ostatnio sie uaktywnila;)
OdpowiedzUsuńHahaha...Nikola zawsze poprawia mi nastrój:)))
OdpowiedzUsuńsama dobrze wiesz, jak z nią jest;p
OdpowiedzUsuńNie ma to jak dar przekonywania:D
OdpowiedzUsuńi sila argumentu:p
OdpowiedzUsuńZnajdzie się miejsce na marzec? :D
OdpowiedzUsuńzapisuje, na jaki dzien;)?
OdpowiedzUsuńhmm 3, jako, że trzecie wypada zaplanować odpowiednio wcześniej :D
OdpowiedzUsuń3 marzec pasuje jak ulał:)
OdpowiedzUsuńzapisane:)