12 grudnia 2013

Jestem kucykofilem

 Kucykofil....


Jestem kucykofilem ( dzięki Ci O Matko i Córko za to określenie, świetnie oddaje istotę rzeczy;)).
Nie, nie molestuje kocyków i cala ta moja przypadłość nie ma nic wspólnego z kucykami. Żywymi się znaczy. Nie interesują mnie w ten sposób kucyki wolno biegające. Ale jestem kucykofilem. Obiektem mych westchnień są....kucyki Pony.


Może obiekt westchnień to za dużo powiedziane. Raczej rzekłabym, że zaczynam być uzależniona od przygód małych kucyków z Equestrii. I to nie koniec, bo równie mocno wciągnęła mnie historia Equestria Girls.


No siadam przed kompem z Małą i oglądamy.

Na początku mnie to ni ziębiło ni grzało. Ładnie wyglądające i słodko-pierdzące kucyki. Śmieszne ich nazwy, które jakoś tak mimo woli w ucho wpadały. A teraz?


Teraz to jest tragedia. Dosłownie i w przenośni. Siadam z Małą i oglądam jak urzeczona. Czekam na rozwój akcji i sytuacji, nie tak jak to w bajkach, tylko tak jak by to był najlepszy sensacyjny film pod słońcem. Wpadłam totalnie w kucykowy świat. Spike, Rainbow Dash...a kiedy reklama jest w tv to wiem, co i jak śpiewać. Szaleństwo.


Niemożliwość obejrzenia dalszego, niż drugi, odcinka Equestria Girls urasta do rangi tragedii osobistej i w czarną rozpacz wprowadza. Jak żyć? Jak żyć? Czy ktoś może mi powiedzieć jak znaleźć pozostałe odcinki? No ludzie, pomóżcie.


Wiem, wiem że teraz brzmi jak bym się cofała. Przynajmniej dla części dorosłych dorosłych. Sama już się martwiłam, że coś ze mną nie tak. Serio, serio. Ale sobie pomyślałam, że w sumie to jestem z siebie dumna, że dziecko jeszcze we mnie siedzi. Fajna sprawa. Tylko dajcie mi dostęp do nowych odcinków Equestria Girls, bo kucyki pony są jakieś bardziej dostępne. No poratujcie i z iemnych odmętów wyciągnijcie!